Zagrali jak z nut

 

LUK Politechnika Lublin – ZAKSA Strzelce Opolskie | 29.02.2020 | fot. Grzegorz Winnicki

Niewiele ponad godzinę potrzebowali siatkarze LUK Politechnika Lublin, aby w sobotnim meczu 24. kolejki rozgrywek KRISPOL 1. Ligi pokonać ZAKSĘ Strzelce Opolskie.

Zespół prowadzony przez Macieja Kołodziejczyka wygrał z rywalami pewnie za trzy punkty, a kluczowa dla losów tego spotkania była pierwsza partia. W niej obie drużyny grały punkt za punkt, ale w pewnym momencie goście wyszli na prowadzenie 17:13. Lublinianie nie zamierzali jednak się poddawać i najpierw doprowadzili do wyrównania, by ostatecznie zwyciężyć do 23. Dwa kolejne sety były pod całkowitą kontrolą zawodników LUK, którzy pozwolili ZAKS-ie na ugranie odpowiednio 17 i 18 punktów. Wygrana może cieszyć tym bardziej że ekipa ze Strzelec Opolskich w pierwszej rundzie okazała się lepsza od rywali w dokładnie takim samym stosunku. Dodatkowy powód do zadowolenia po tych zawodach może mieć atakujący Damian Wierzbicki, który zdobył swój tysięczny punkt na I-ligowych parkietach (od czasu prowadzenia oficjalnych statystyk, a więc od dwóch sezonów).

Tak to spotkanie podsumował trener LUK Politechnika Lublin:

– Rozpoczęliśmy to spotkanie zbyt niemrawo. Weszliśmy w ten mecz nieco rozkojarzeni i dopiero, jak rywale zaczęli stawiać nam opór, to zaczęliśmy grać swoją siatkówkę. Cieszy to, że wygraliśmy decydującą końcówkę w pierwszym secie, bo w fazie play-off takich zaciętych końcówek na pewno będzie więcej i je trzeba będzie wygrywać. Przegrywaliśmy w premierowej odsłonie już trzema punktami, ale podwójna zmiana Kamila Durskiego oraz Jędrzeja Gossa przyniosła poprawę w naszej grze i to pozwoliło nam zwyciężyć. Uważam zresztą, że pierwsza partia była kluczowa dla losów tego starcia. Z czasem rozluźniliśmy się i prezentowaliśmy się całkiem fajnie. Kolejne dwa sety były już bez historii, na co zresztą wskazuje wynik. Myślę również, że ostatnie mecze z naszym udziałem mogły nas rozprężyć. Oczywiście wiemy, że jesteśmy mocnym zespołem, jednak zwycięstwa po 3:0 zrobiły swoje. Uważam, że gramy naprawdę bardzo dobrze i oby tak zostało jak najdłużej, ponieważ przed nami decydująca część sezonu.

LUK Politechnika Lublin – ZAKSA Strzelce Opolskie 3:0 (25:23, 25:17, 25:18)

LUK: Bartosz Zrajkowski, Damian Wierzbicki, Paweł Rusin, Sławomir Stolc, Radosław Sterna, Kamil Szaniawski, Sho Takahashi (libero) oraz Kamil Durski, Jędrzej Goss, Szymon Seliga, Bartłomiej Giza.

ZAKSA: Szymon Bereza, Krzysztof Zapłacki, Adam Smolarczyk, Maciej Wóz, Markus Kosian, Patryk Foltynowicz (libero), Łukasz Walawander, Maciej Walczak, Ernest Kaciczak.

MVP: Radosław Sterna (LUK Politechnika Lublin).

 

STATYSTYKI