Pawle, dziękujemy!

Licznik Pawła Rusina w barwach LUK Politechniki Lublin zatrzyma się na 725 punktach. Ten wyjątkowo utalentowany siatkarz zdecydował, że swoje marzenia o PlusLidze w przyszłym sezonie będzie realizował w innym klubie. Dwa lata w Lublinie potwierdzają: miejsce Pawła Rusina jest w najwyższej klasie rozgrywkowej!

Paweł Rusin dołączył do drużyny przed sezonem 2019/2020. Od samego początku pokazywał – z korzyścią dla drużyny – wszystkie atuty, które charakteryzują jego grę: atomowy wyskok, piekielnie niebezpieczną zagrywkę, mądrość w ataku i przyjęcie, które sprawia, że rywale omijają jego strefę, zagrywając. Przez dwa sezony był filarem LUK Politechniki Lublin.

Paweł to zawodnik o niezwykłej charyzmie. Unikalne połączenie temperamentu i spokoju. Obie te cechy znakomicie wpływały na całą drużynę: potrafił inspirować kolegów, kiedy trzeba było pobudzenia i imponować spokojem, kiedy ten był najbardziej potrzebny. Taki zawodnik to skarb, nie tylko ze względu na umiejętności sportowe. Kibice łatwo się z nim utożsamiają. Jego miejsce jest w PlusLidze. Szanujemy jego decyzję o szukaniu wyzwań w nowym klubie. Życzymy mu powodzenia i dziękujemy! – mówi prezes LUK Politechniki Lublin, Krzysztof Skubiszewski.

Postawa Rusina w sezonie 2019/2020 była jednym z impulsów do marzeń o PlusLidze już po poprzedniej kampanii. Wówczas Paweł zdobył aż 405 punktów: 324 atakiem, 45 zagrywką i 36 blokiem. Ten sezon rozpoczął od wielotygodniowych zmagań z kontuzją mięśni brzucha. Gdy wygrał tę walkę, znów zaczął czarować dzięki 265 skutecznym atakom, 28 asom i 27 blokom potwierdził swoją znakomitą dyspozycję sprzed roku. Wyjazdowy mecz z AZS AGH Kraków skończył ze 100-procentową skutecznością w ataku!

Czas spędzony w Lublinie będę wspominał bardzo dobrze. Spędziłem tutaj dwa sezony, które zaowocowały dwoma medalami, w tym dla mnie najważniejszym – złotym, połączonym z awansem do PlusLigi. Jestem z tego bardzo dumny. Ze swojej strony chciałbym podziękować wszystkim chłopakom, z którymi grałem, sztabowi szkoleniowemu, Zarządowi Klubu oraz kibicom, bo w tych trudnych czasach czuliśmy Wasze wsparcie. Na pewno jeszcze się zobaczymy, więc do zobaczenia – mówi Paweł Rusin.

Dobrze będzie spotkać Pawła w przyszłym sezonie na plusligowych parkietach! Życzymy spełnienia wszystkich marzeń!