Karta się odwróciła

APP Krispol Września – LUK Politechnika Lublin | 14.12.2019 | fot. Grzegorz Winnicki

W swoim pierwszym rewanżowym meczu rozgrywek KRISPOL 1. Ligi mężczyzn siatkarze LUK Politechnika Lublin sięgnęli po komplet punktów. Podopieczni Macieja Kołodziejczyka w wyjazdowym spotkaniu 14. kolejki pokonali APP Krispol Września 3:1, choć po pierwszym secie wydawało się, że to gospodarze w pełni narzucili swój styl gry. Zespół z Lublina przegrał w nim do piętnastu, ale szybko pozbierał się po nieudanym początku i wygrał kolejne trzy partie, umacniając się tym samym na pozycji wicelidera.

Tak to spotkanie podsumował trener LUK Politechnika Lublin:

Byliśmy przygotowani na ciężkie spotkanie i takie ono było. Myślę, że po pierwszym secie nikt znajdujący się w hali nie myślał, że możemy wywieźć trzy punkty z terenu rywala. W pierwszej odsłonie gospodarze kapitalnie spisywali się w polu serwisowym, a my mieliśmy problemy ze skończeniem ataków, czego konsekwencją była nasza gładka przegrana. Ta partia podziałała na naszą ambicję, bo z czasem zaczęliśmy prezentować to, co nam najlepiej wychodzi. Czuliśmy się pewnie na parkiecie i dało się zauważyć, że tego dnia to my chcemy zwyciężyć. Konsekwencją naszej wygranej była gra na ataku. Szczególnie na tych wysokich piłkach prezentowaliśmy się lepiej niż przeciwnicy. Cieszy to, że nie odpuszczamy nikomu, ale walczymy i w przypadku przegranej chcemy jak najszybciej odegrać się tym samym. Potrafimy wyjść z opresji i w ostateczności doprowadzić do kolejnego zwycięstwa. Jest to dobry prognostyk przed meczem z liderem (Stal Nysa – przyp. red.), który jest niepokonany. My jednak zrobimy wszystko, aby rok zakończyć zwycięstwem.

APP Krispol Września – LUK Politechnika Lublin 1:3 (25:15, 19:25, 20:25, 24:26)

LUK: Bartosz Zrajkowski, Damian Wierzbicki, Paweł Rusin, Szymon Pałka, Radosław Sterna, Roman Oroń, Rafał Cabaj (libero) oraz Kamil Durski, Jędrzej Goss, Szymon Seliga, Kamil Szaniawski.

MVP: Damian Wierzbicki (LUK Politechnika Lublin).

 

STATYSTYKI