Grzegorz Pająk: Brawa dla drużyny

W meczu 11. kolejki Tauron 1. Ligi drużyna LUK Politechniki Lublin pokonała Norwid Częstochowa 3:0. Statuetką MVP został nagrodzony Grzegorz Pająk, z którym porozmawialiśmy po zakończeniu spotkania.

Rezultat sobotniego meczu chyba nikogo nie powinien dziwić.

Od początku do końca spotkanie z Norwidem Częstochowa mieliśmy pod kontrolą. Dało się zauważyć słabszą grę rywali chociażby w polu serwisowym. Wiedzieliśmy, że przeciwnicy będą po długiej przerwie. Trenowali dopiero od poniedziałku i to nie był czas, w którym mogli stworzyć jakieś zagrożenie. Brawa dla naszej drużyny, bo zagraliśmy super mecz w ofensywie na poziomie ponad 60%.

Zostałeś wybrany MVP spotkania. Dla Ciebie także był to super mecz?

Co do statuetki MVP, to uważam, że powinien ją dostać Jakub Wachnik, który atakował z wynikiem 92%, do tego dołożył niesłychanie dobre przyjęcie i dorzucił trzy bloki. Jeśli chodzi o mnie, to wydaje mi się, że także rozegrałem niezłe zawody. Najwyraźniej komisarz przy niezłej postawie całego zespołu postanowił wyróżnić rozgrywającego.

Czasu na odpoczynek nie macie wiele, bo we wtorek już kolejny mecz. Tym razem z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Nie mamy tego czasu, bo nadrabiamy zaległości z przełożonych wcześniej meczów. Wiąże się to z tym że jest sporo grania. Poza wpadką w Bielsku-Białej utrzymujemy bardzo dobry poziom i wygrywamy za trzy punkty. To samo będziemy chcieli zrobić także we wtorek.